środa, 3 lipca 2013

"Before midnight"

 ......"Przed wschodem słońca"...pierwszy raz obejrzałam wieki temu...za jakiś czas obejrzałam ponownie....
....i zapomniałam o nich na wiele, wiele lat.....

W Sopocie spostrzegłam plakat "Przed północą"....i przypomniałam sobie o Nich....

...niedawno obejrzane "Przed zachodem słońca"...zabolało...wprawiło w zadumę...i nie ubłagalnie wydłużyło czas oczekiwania.....na....



....

6 komentarzy:

  1. W czasach "Przed wschodem słońca" wszystko było INNE... Ale czy zawsze lepsze? :-)

    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak...czasami mam wrażenie, że to był Inny wymiar...:)
      Pozdrawiam serdecznie...:)

      Usuń
  2. Nie widziałam a że jestem kinomaniaczką to muszę nadrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropeczko...Koniecznie...nie pożałujesz:)
      Buziaki posyłam!:*

      Usuń