poniedziałek, 21 lipca 2014

...życie nadal mnie zaskakuje....

   W sobotę życie naszej Maleńkiej Kruszyny weszło w kolejny etap....podjęła decyzję, że pierwszy raz bez Rodziców będzie nocować u Babci....:)

Spodziewaliśmy się alarmowych telefonów w środku nocy....a tu cisza....o 21-szej Maleńka już spała...obudziła się o 6:45, ze mną zawsze wstaje w okolicach 6-stej:)

  ...Pierwszy raz od przeszło 4 lat byliśmy w domu z S sami...miłe, ale i dziwne uczucie..:)....

....życie nadal mnie zaskakuje...ale to dobrze...to dobrze:)


Lubię ją....:

Miłego...Wam życzę....:)