wtorek, 30 lipca 2013

Czerwcowo_Lipcowe weekendy za miastem.....

...mieszkałam tam do 11 r.ż. ...a teraz spędzam tam każdą wolną chwilę....bo Lubię....nawet bardzo ....:)
...tam mam wolność...zieleń...piękne niebo....
...kawa pita o poranku na zewnątrz smakuje nieziemsko....
...to czas Rodzinny....czas wspomnień, teraźniejszości....i nowej historii, którą na kartach tego miejsca zapisuje moje Dziecko....

...a jak słyszę...- Mamo, uwielbiam tu być.... to dostaję skrzydeł....:)

...mój mały Kraj-Raj....:)....

Słońce się rozbudza...teatr chmur...i kawa...

Dzięki Mojej Rodzicielce...podniebienia zawsze są uradowane:)







...moja Królewna w niedzielny poranek zażyczyła sobie naleśniki...Babcia natychmiast spełniła tę prośbę ku mej nie mniejszej uciesze:))))))


...kwiecie cieszy oczy.... 





..owoców jest niewiele...ale coś tam jest:).... 


...najsmaczniejsze kolczyki świata...:) 



...spacer po bliskiej okolicy....










...zapragnął się nam pokazać:) 
...Każdy ma swój sposób spędzania tu czasu:) 



....zachody słońca też mięknie malują niebo.... 


...powroty do domu.. 


....pozdrawiam serdecznie....
Ola

niedziela, 14 lipca 2013

SoPoT...:):):)

….odkąd pamiętam wakacje zawsze spędzałam w Trójmieście….

Na początku Gdańsk……a odkąd skończyłam 8 lat…drugim domem na cały miesiąc wakacyjny stawała się przyczepa Campingowa ustawiana na malowniczo położonym sopockim campingu….:)
Morze było na wyciągnięcie ręki…dwa kroki i stopy dotykały cieplutkiego piasku….
Długie wieczorne rozmowy z Rodzicami…przy kolacji przy świecach wspólnie zrobionej….
…. To był nasz czas….nasze wspólne chwile z Rodzicami…24h/dobę.:) Cudnie było…Rodzice nigdy nie wyjeżdżali na wakacje sami…. Zawsze ze mną i z Siostrą:)
To piękne wspomnienia….chciałabym, żeby Lena też takie kiedyś miała….:)

....nie wyobrażam sobie wakacji bez Niej….w zasadzie zawsze jest tak, że jakikolwiek wypoczynek planujemy „pod Lenę"… to Jej ma być dobrze…i ma się świetnie bawić…:)
Dlatego tegoroczny Sopot to głównie plaża iiiii…..wszędobylskie place zabaw:):):)…
Było BOOOSKOOOO! Maleńka wniebowzięta!!!!!!!!:)…i My też….!!!!:)
….nic nas bardziej nie uszczęśliwia jak Jej uśmiech na twarzy…..:)
Było kopanie dołów…, budowanie zamków…, stawianie babek…spacery brzegiem morza… rozwiązywanie łamigłówek na kocu…oglądanie statków…zbieranie kamyków, muszelek…i skakanie po kałużach:):):)















Było Bosko…byliśmy My!!!!!!!!…:)



Mam nadzieję, że choć kilka osób dotrwało do końca mimo wielu zdjęć...uffff :)

Buziaki:*