poniedziałek, 18 maja 2015

...jutro...

   Od dwóch godzin siedzę i myślę jak zacząć...co napisać po tak długiej przerwie... ...jaki temat poruszyć?..napisać o filmie ostatnio obejrzanym...o książce...o wiośnie..?!...nie wiem...więc skupię się na moich ukochanych myślach pourywanych.......bo przecież najważniejsze, że jest wiosna..., że kolejny raz jest mi dane wąchać moje ukochane konwalie..., że jestem..., że oddycham.., że mam Kochającą Rodzinę, że dziś mam imieniny..., że mogłam upiec ciasto z rabarbarem, które uwielbiam..., że w pracy przyjęto mnie tak cudnie po przeszło miesięcznym zwolnieniu..., że sprawiłam dziś Córce radość..., że dostałam perfumy, których pewnie sama nie odważyłabym się sobie kupić, a myślę, że z nową mną będą dobrze współgrać..., że uśmiecham się chyba jeszcze więcej niż dotychczas,..że mogę pstrykać zdjęcia aparatem z duszą...że spełniło się kolejne moje marzenie.....że doceniam bardziej to co mam, że czuję się potrzebna...i w życiu, i w pracy..., że lubię moją pracę....że lubię muzykę...że spodobał mi się utwór "Jutro" zespołu LemON....:)...że MAM Przyjaciół, którzy powierzają mi swoje najskrytsze sekrety..., którzy prawdziwie cieszą się z moich sukcesów...., którym ufam i wiem, że skoczą za mną w ogień..., że często słyszę, że dobrze wychowuję moją Córkę...i, że coraz częściej w to wierzę....:)...., że pragnę w tym roku pojechać do Kraju Raju..., że dobrze się czuję we własnym ciele...., że nie tracę już czasu na ludzi, którzy nie są wobec mnie szczerzy..., że cieszę się z małych rzeczy..., że za miesiąc będę w ukochanym Sopocie...że Lenka już odlicza dni do wyjazdu nad morze....i, że wiem już, że też pokochała Sopot...i że skupię się teraz na jednym z ważniejszych aspektów mego życia...i że jest i będzie dobrze...musi być!....

Post dedykuję tym, których niepokoiła cisza:)...

śpijcie dobrze...:)


środa, 24 grudnia 2014

Życzenia

Niech nadchodzące Święta Bożego Narodzenia przyniosą Wam wiele szczęścia, wiary i nadziei, a pomyślność nie opuszcza Was przez każdy dzień Nowego Roku!!!

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Książki dla Dzieci i dla Dorosłych

     Lenka jako maluszek nie lubiła słuchać bajek….potem miała tylko jedną ulubioną książkę z  wierszykami…książka jest pozbawiona okładki, bo Lenusia nie miała siły dźwigać tej ciężkiej książki, więc łapała za samą okładkę…niestety bidula tego nie przetrzymała….i postanowiła odpaść....ale sentyment do niej pozostał....:)

     Teraz chętnie słucha...i sama proponuje -poczytamy…?
Wyszukuję więc ciekawych pozycji….kilka podpatrzonych w Waszych Światach….i tak np. trafiła do nas Książka pt. „Pan Pierdziołka spadł ze stołka”…Mnóstwo wyliczanek, wierszyków z morałem..Cudna, polecam wszystkim, znajdziecie w niej wiele wyliczanek i rymowanek z naszego dzieciństwa, które gdzieś uciekły z głowy….kilka wierszyków Lenusia nauczyła się już w przedszkolu….:)…i jak zaczynam czytać, to reaguje …o tak mówimy z Panią w przedszkolu…:)
Świetna zabawa:)



Drugą Książką, która pochłonęła i mnie i Lenusię bez reszty to „Proszę mnie przytulić”…piękna mądra książka z "drugim dnem"….Kocham ją….może dlatego, że sama wierzę w magię przytulenia….i uśmiechu…często uśmiecham się do przypadkowo napotykanych Ludzi…:) ...i tego też pragnę nauczyć Lenę.......:)



Jeśli nie macie tej książki to kupcie koniecznie, z całego serca ją polecam…. To Książka, która sprawi przyjemność Dzieciom i Dorosłym…:)

Miłego ostatniego sierpniowego Tygodnia:)

P.S. Bardzo przepraszam, ale jestem zmuszona zablokować Anonimowe Komentarze, ilość przychodzących Spamów jest zatrważająca...i zapycha mi skrzynkę!...

piątek, 15 sierpnia 2014

..sierpniowe dni...

....wiele się dzieje...życie ucieka jak szalone... a ja je gonię z całych sił....

...dwudniowy pobyt w ukochanym miejscu pozwolił zregenerować siły...zatrzymać się, powdychać jod...poukładać rozbiegane myśli...zapomnieć o szaleństwie...i o ciągłym biegu...tam nic nie trzeba...wystarczy być...:)

Sopot...molo....

 ...nie lubię kosmetyków o zapachu lawendy...ale w ogrodzie bardzo chciałam ją mieć...:)...i mam!:))

 Sopot...cisza i spokój o poranku...

 ...w drodze do prywatnego Raju...

...dziś kawa z cynamonem w pracy...

...od jakiegoś czasu nie opuszcza mnie...
...pochłonęła mnie bez reszty jego stara dusza...





Spokojnego Weekendu Wam życzę:)