piątek, 15 sierpnia 2014

..sierpniowe dni...

....wiele się dzieje...życie ucieka jak szalone... a ja je gonię z całych sił....

...dwudniowy pobyt w ukochanym miejscu pozwolił zregenerować siły...zatrzymać się, powdychać jod...poukładać rozbiegane myśli...zapomnieć o szaleństwie...i o ciągłym biegu...tam nic nie trzeba...wystarczy być...:)

Sopot...molo....

 ...nie lubię kosmetyków o zapachu lawendy...ale w ogrodzie bardzo chciałam ją mieć...:)...i mam!:))

 Sopot...cisza i spokój o poranku...

 ...w drodze do prywatnego Raju...

...dziś kawa z cynamonem w pracy...

...od jakiegoś czasu nie opuszcza mnie...
...pochłonęła mnie bez reszty jego stara dusza...





Spokojnego Weekendu Wam życzę:)


7 komentarzy:

  1. Takie dwa dni potrafią bezgranicznie regenerować, jeśli jest to TO miejsce i CI ludzie.
    Piękne zdjęcia!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak...wraca się z energią na wiele dni:)

      Dzięki piękne:)
      Buziaki Dominiko:*

      Usuń
  2. Potrzebujemy takich dni....wszyscy.
    Miłego weekendu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak!!:)
      Buziaki Kasiu i spokojnego nadchodzącego tygodnia!:):*

      Usuń
  3. Pięknę momenty z codziennego życia Olu :)
    Ostatnio łapię się na tym, że im więcej chce z danego mi czasu wycisnąć tym bardziej za nim nie mogę nadążyć, ale mimo tego jest dobrze, mam świadomość, że nie marnuję życia na marudzenie i myślenie, że mogło być inaczej, lepiej. Ostatni rok nauczył mnie doceniać to co mam, zawsze lepiej póżno niż wcale hihi, a takie właśnie dni jakie nam pokazałaś są najpiękniejsze... Fajnie, że jesteś na insta, będę podglądać. Trzymaj się cieplutko :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madziu:)

      Tak czas ucieka niesamowicie...zaraz wrzesień, październiki, listopad, Święta i znów Nowy Rok....
      Niestety bardzo często nie doceniamy tego co mamy, ja też się czasami zatracam w tym co nie ważne, a nie sukpiam się na tym co jest...bo przecież jest dobre!:)
      Cieszę się, że mnie znalazłaś, ja też z chęcią podpatrzę, tym bardziej, że tam częściej niż tu:)
      Buziaki:*

      Usuń
  4. Najważniejsze, że jest możliwa regeneracja w tak krótkim czasie:-) Szkoda, że ja do Sopotu mam tak daleko;-( Pozdrawiam Oleńko:-)

    OdpowiedzUsuń