sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych Świąt :)

Zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych spędzonych w Rodzinnej, Radosnej atmosferze ze Słońcem w Duszy, i ze świadomością, że tak naprawdę Zdrowie, Rodzina i Miłość to najważniejsze wartości w naszym zabieganym życiu, reszta to tylko dodatki:)
życzę tego Wam i Waszym Rodzinom:)


Buziaki:***

Ola:)

sobota, 12 kwietnia 2014

Przyjęcie Urodzinowe


...Niedzielny poranek….7:10…Maleńka otwiera oczy….

- Mamusiu to dziś będą moje urodziny i przyjdą Goście….?
- Tak, Kochanie…:)
- Będzie tort?
- Tak
- Będę dmuchać świeczki?
- No pewnie!:)

….pytanie czy już nie długo przyjdą goście do godziny 14-stej z jej ust pada jeszcze tysiąc razy….:)))

... dla mnie najmilsze jest to, że nawet raz przez ten czas nie wspomina o prezentach:)….

Babcia upiekła tort dla Lenki….wymarzony z truskawkami, tak jak przewidziałyśmy, z tortu Lenka zjadła jedynie truskawki….a niech żałuje….bo był przepyszny!!!:)

…dekorację stołu wymyśliłam już wcześniej….wiedziałam, że będzie róż….bo to ulubiony kolor Lenki….swoją drogą fenomen różu u Małych Kobietek jest porażający…:)…ale nie mogło być inaczej….

















....rano znów zaczął się katar u Lenki....wobec tego od dziś pijemy syrop z czosnku, cytryny i miodu…..
Kupiłam imbir i ugotowałam herbatę polecaną przez Alutkę:)...i dodatkowo się "szprycuję"...trzymajcie za nas kciuki...:)
Miłego i spokojnego weekendu Wam życzę!

środa, 2 kwietnia 2014

Cztery lata

Cztery lata temu moje życie zmieniło się diametralnie....na Świecie pojawiła się Lena a wraz z Nią nowe, piękniejsze i pełniejsze życie....:)

Serdecznie Dziękujemy za Wszelkie życzenia.....:)

Od 4 lat Nasz Świat kręci się w okół tej Małej Istoty, która i tupnąć umie....i usta wydmie jak coś jest nie po Jej myśli ......ale!!!!!.... ta Mała Kruszyna robi COŚ dla mnie wyjątkowego....UŚMIECHA się
i ŚMIEJE tak radośnie...., że nawet złościć się na Nią za długo nie można.....:)

Córeczko, Dziękuję, że jesteś moim promykiem w każdy nawet najbardziej podły Dzień.....!!!!! :)

Dziś mieliśmy swoje maleńkie (w trójke) symboliczne urodziny tort. z placuszków z jabłkami Lenusia dumnie zdmuchnęła 4 świeczki...
Urodziny w większym Rodzinnym gronie odbędą się w Niedzielę, z wymarzonym tortem z truskawkami, z  którego Lenka zje tylko truskawki  :)

Zostawiam  łapane telefonem chwile...kolejność przypadkowa.....

Lubimy rysować...
...zdrowe przekąski...
...złotowłosa....
....Babcina niespodzianka...
...Moja Zosia-Samosia....

....truskawkowy raj...

...wiosna...ze względu na choroby niewiele jej mamy...


...Moja Gospocha...:)

....KULT'owy wieczór...

...kolorki...


....dziś - urodzinowe słodycze....:)

....inny wymiar....Ona jest Zjawiskiem jedynym w swoim Rodzaju....
źródło internet.

Mało piszę wybaczcie....ale w moim pracowniczym Świecie i tym do koła tyle wrażeń...., że często sił i chęci brak....

Lena na przełomie lutego i marca chodziła do przedszkola 4 tyg. -SUKCES:)
Ja przez bity miesiąc chorowałam, wojowałam z gardłem, kaszlem, skończyło się antybiotykiem... i byłam zdrowa...4 dni...słownie cztery.....
Lenka zachorowała....coś przywlokła z przedszkola, a ja wchłonęłam wszystko jak gąbka.....oczywiście przez ten miesiąc zawzięcie chodziłam do pracy!!!....nawet na antybiotyku.....a wiecie jak się taka "przygoda" kończy....?!....Zapaleniem oskrzeli....kolejnym antybiotykiem...i tym razem już L4 w obawie przed powikłaniami....

Zmykam spać...ale najpierw mleko z masłem i miodem....bo kaszel męczy....
Pamiętam jak w domku rodzinnym w czasie choroby.. Mama wstawała w nocy i przynosiła mi je do łóżka....eh....czasami fajnie byłoby się jeszcze poczuć w czasie choroby jak Dziecko....:)...

P.S.  ...wyszłam z wprawy...post miał być opublikowany 1 kwietnia....:(....