wtorek, 4 grudnia 2012

Odznaki z filcu dla Hubika :)


Czy u Was też już w głowie kłębią się myśli przedświąteczne...
-"co przygotować?",
-"kiedy zakupy?",
-"na pewno w tym roku mniej"!:),
-"jakie prezenty?",
-"kiedy choinka, bo Mała chciałaby już...?",

Mała Dama chyba jeszcze za mała na kalendarz adwentowy...próbowałam tłumaczyć...ale chyba nie do końca wie i rozumie..., ale wychodzę z założenia, że tłumaczyć trzeba:)... niemniej jednak cieszy się z każdej pierdółki znalezionej w kieszonce... na szczęście zna już cyfry, od 1 do 10-ciu, więc z rozkoszą szuka niespodziewanek:)

Lubię ten czas...zapach cynamonu, kolorowych światełek, światło świecy....
.. w czasie adwentu kiedy jeszcze za wcześnie na piosenki świąteczne lubię słuchać płyty Georga Michaela "Songs from the Last Century", ostatnio najczęściej słucham jej w wannie:)....

A Wy czego lubicie słuchać w tym czasie, macie coś ulubionego "na teraz"...?

Jestem znanym w swych kręgach "kawożłopem", by ją urozmaicić nabyłam przyprawę do kawy, która pięknie pachnie cynamonem i goździkami....na zimowy czas idealna.:))))

Wczoraj uroczyście zakończyłam prace nad rzeczami zamówionymi na Święta...udało mi się szybciej dzięki Mamie, dzięki Kochana!! :) ..........................iiiiiiii wieczorem z ogromną przyjemnością zajęłam się robieniem dekoracji do domu, na razie skromnych ale radosnych :)

A teraz przejdźmy do meritum, czyli do tytułu posta.....:)
Jakiś czas temu mały Hubercik przysłuchiwał się jak Jego Mama opowiada Babci o rzeczach, które zamówiła u mnie  dla Oleńki: torebka, spineczki, bransoletka...:) i też zapragnął coś dostać od Cioci Oli:)

Oto rzeczy przygotowane dla Hubercika od Cioci:



Dodam tylko, że kolory auta i ciuchci wybrał Sam Zainteresowany:))))

Pozdrawiam i życzę spokojnego wtorku:)
Ola

8 komentarzy:

  1. Super Ola! Przy takim natłoku prac. Zrobiłaś piękne przypinki. Urocze :)
    Ja kiedyś zrobiłam z owocami i warzywami, to fajne dla dzieci, które nie przepadają za zieleniną :)
    Buziaki zapracowana przed świątecznie kobieto :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goya dziękuję:)
      A ja sobie oglądam Twoje rzęsy na moim bocznym pasku:))))
      O matuniuuuuu:))))))

      Buziaki:*

      Usuń
  2. Olu podziwiam Cię za takie malutkie cudeńka. Ja zaczęłam robić sweter z moherku i może za 2 zimy uda mi się skończyć:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, dzięki Kochana:)
      Trzymam kciukasy za Twój Moher:)))))
      Ola

      Usuń
  3. Pierwsza odznaka "Ciuchcia" wisiała już na piersi Hubika :-)
    Bardzo był zadowolony, a jednocześnie zmartwiony że nie udało się kupić dla Cioci Oli piernikowych ozdób.
    Hubikowe słowa: "Ciocia Ola smutna, bo w sklepie było tylko mleko :-(".
    Czerwone auto czeka jeszcze w kolejce nagród.
    Oczywiście dam znać jaka była reakcja.
    Pozdrawiam już prawie świątecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że Hubikowi odznaka przypadła do gustu:):)
      Ciocia nie jest smutna, a jest jej miło, że pamiętaliście o mnie i o ozdobach pierniczkowych:)
      Buziaki dla Hubika od Cioci i Mikołaja:)

      Usuń
  4. Kochana, ależ śliczne! Bardzo dziecięce i radosne, a przecież o to chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki Martuś:)
      Twoje wszystkie też są boskie!:)
      BUUUZIAKI:*

      Usuń