Święta, Święta...i już po....:(
Czy Wam też czas tak szybko ucieka?... W tym roku jakoś tak wyjątkowo...i
pomyśleć, że za chwilę
będzie 2013...
Pamiętam niepokój w mediach, gdy data miała się zmienić z 1999 na
2000...ehhh.....a to już 13 lat minęło...Pamiętacie gdzie wtedy byliście?...ja
pamiętam.....
Tyle się w moim życiu zmieniło....Jestem już inna...doświadczona w złe i
dobre emocje...tylu Moich Najbliższych odeszło...tyle Nowych Istot pojawiło
się....
Co roku o tej porze zaczynam analizować, wspominać, wiem, nie jestem
jedyna...Czy myśleliście kiedyś o tym jak to dobrze, że ma się
wspomnienia...?...Nie wyobrażam sobie jak to by było nie pamiętać....
Moją Radością i Życiem jest Kochającą się Rodzina i Dobrzy i Prawdziwi
Przyjaciele..., Dzięki NIM łatwiej godzić się z zakłamaniem dookoła.... i
wyścigiem szczurów....
Dziękuję Wam Kochani....:)
Trochę zazdroszczę Rodzicom tych czasów, gdzie w pracy był czas na żarty,
psikusy i na śmiech....i nie trzeba było się bać, że Ktoś to wykorzysta przeciw
Tobie...., że stracisz pracę, bo nie jesteś trendy....bo ważna jest dla Ciebie
Rodzina, bo chcesz mieć Dzieci... Niestety frustracje z pracy mają przełożenie
na nasze życie osobiste... i choć co jakiś czas sama sprowadzam się na Ziemię i
przewartościowuję i uzmysławiam sobie, co się w Życiu tak na prawdę liczy...to
bywa, że zapętlam się i gubię...chyba nie byłam wychowywana tak by radzić
sobie z cwaniactwem, by pchać się z łokciami i walczyć o swoje...uczę się nie
być zadeptaną...
...A może to po prostu brak wiary we własne siły...?.....
Sylwestra spędzimy Rodzinnie z Babciami i Dziadkiem, cieszymy się ogromnie:)....Myślę,
że Lena będzie szczęśliwa i My też...:)
Z życzeniami dla Was jeszcze zajrzę:)
Póki co cmok w bok...
Ola