....dziś przy życiu trzyma mnie świadomość, że niebawem zjem Mamine gołąbki:):)......!!!!!!!!!!
Słońce wróć!!
cmok w bok!
...korale z filcu...spinki...maskotki...Myśli pourywane...próby kulinarne....czyli...mój mały Świat...
czwartek, 7 marca 2013
poniedziałek, 4 marca 2013
..po długiej przerwie...
Witajcie....
ogarnął mnie marazm twórczy...blogowy...życiowy....brak Słońca robi swoje...wiem, że nie jestem odosobniona....
Nie mam weny ..ciężko zebrać myśli, by ubrać je w sensowne słowa...jak już nawet o czymś pomyślę....to myśli uciekają w ciągu kilku sekund...
...Dziś jednak do napisania posta motywuje mnie podzielenie się z Wami niespodzianką, która mnie spotkała:)....ale od początku w takim układzie....
Otóż jakiś czas temu wzięłam udział w Candy u Karolki z Villa Nostalgia:)
Warunkiem udziału w Candy było podanie przepisu na jakiś pyszny deser...ja zaproponowałam ten, o którym piszę TU:)
...i.....okazało się, że Karolce przypadł do gustu....udało się, zajęłam 2 miejsce:))))....
Nagroda za 2 i 3 miejsce była niespodziankę, wobec tego z "niepokojem" małego Dziecka czekałam na przesyłkę...iiii...doczekałam się:)
gdy otworzyłam pudełko..me oczy dojrzały... ...przepiękne błękity.....:)
...no i teraz możecie mi zazdrościć:)))) ...hi...hi...
Karolinko, tak jak pisałam w mailu...prezenty Cudowne, gazety przewertowane już tysiąc razy...:)
A miseczki w ciągłym użyciu...szczególnie kokilka...Lenusia wszystkie łakocie chce w niej dostawać:)...a obiadek w miętowej:):):)
Prześliczne cudaaaaa:))))...bardzo za nie Dziękuję!:)...to taki nasz rozweselacz na ponure dni...:)
Niestety dopadło nas Rodzinne przeziębienie....i od zeszłego tygodnia walczymy....
Zaczęło się od Lenki.... a potem już poleciało....i ja, i S. ....ulegliśmy...gorączki, nosy, zapchane...kaszel...eh....
Na szczęście Maleńka wychodzi już na prostą.. a my nadal walczymy...!!
WIOSNAAAAAAAAAA chodź już, co?....:)
wtorek, 19 lutego 2013
Miś Toudi:)
Mój pierwszy...krzywy jak cholera...:)...Miś...uszyty sercem dla Mojego Najdroższego Skarba:)....
Okazało się, że nie ważne że jest krzywy, Maleńka pokochała go...śpi z nim :)...a dla mnie to największa radość:)...
A dla Was zostawiam....lubię ją bardzo...
"Inny smak"
Ty jesteś jak
Pudełko czekoladek
w mojej szufladzie trzymam cię
czekam aż się coś wydarzy
czytam twój skład
znam prawie go na pamięć,
a jednak dziwie się gdy smak
jest inny niż ten opisany
Ref.
Nigdy nie wiem czego mam spodziewać się czasem całkiem gorzki smak odrzuca mnie denerwuje się gdy jesteś znowu mdły i próbuje smak najbliższy mi
Codziennie tak
próbuje cię powoli
chce być na długo starczył mi
zachował smaki i kolory
Ref.
Nigdy nie wiem czego mam spodziewać się czasem całkiem gorzki smak odrzuca mnie denerwuje się gdy jesteś znowu mdły i próbuje smak najbliższy mi
Nie dziele się nim
chowam go jak skarb
jak coś czego nikt,
nikt nie musi znać
Ref.
Nigdy nie wiem czego mam spodziewać się czasem całkiem gorzki smak odrzuca mnie denerwuje się gdy jesteś znowu mdły i próbuje smak najbliższy mi...
Okazało się, że nie ważne że jest krzywy, Maleńka pokochała go...śpi z nim :)...a dla mnie to największa radość:)...
A dla Was zostawiam....lubię ją bardzo...
"Inny smak"
Ty jesteś jak
Pudełko czekoladek
w mojej szufladzie trzymam cię
czekam aż się coś wydarzy
czytam twój skład
znam prawie go na pamięć,
a jednak dziwie się gdy smak
jest inny niż ten opisany
Ref.
Nigdy nie wiem czego mam spodziewać się czasem całkiem gorzki smak odrzuca mnie denerwuje się gdy jesteś znowu mdły i próbuje smak najbliższy mi
Codziennie tak
próbuje cię powoli
chce być na długo starczył mi
zachował smaki i kolory
Ref.
Nigdy nie wiem czego mam spodziewać się czasem całkiem gorzki smak odrzuca mnie denerwuje się gdy jesteś znowu mdły i próbuje smak najbliższy mi
Nie dziele się nim
chowam go jak skarb
jak coś czego nikt,
nikt nie musi znać
Ref.
Nigdy nie wiem czego mam spodziewać się czasem całkiem gorzki smak odrzuca mnie denerwuje się gdy jesteś znowu mdły i próbuje smak najbliższy mi...
poniedziałek, 11 lutego 2013
Przybornik z Filcu :)
Jakiś czas temu zostałam poproszona o uszycie przybornika na tzw. "pierdolniczek"....., który się tworzy w przedpokoju jak się wchodzi do domu, a to klucze, a to łyżka do butów, kluczyki do auta ....i milion innych bardziej i mniej potrzebnych rzeczy....:)
Przedpokój jest w kolorze szarym, wobec tego filc idealnie się nadaje:)
Przedpokój jest w kolorze szarym, wobec tego filc idealnie się nadaje:)

Wieczorem doszyję pasek, ale jutro zamierzam go podarować więc zamieszczam zdjęcia zrobione jeszcze za dnia :)
Mam dziś dobry nastrój, po wizycie u lekarza_wypiję lampkę wina by świętować....życie daje mi sygnały, że muszę cieszyć się chwilą i chwilą żyć....więc żyję...:)))))
Mała Dama właśnie kąpię się z Tatą, za chwilę przybiegnie i powie....-Mamusiu idziemy spać?..:)
I z ogromną przyjemnością pójdę się z Nią poprzytulać i pogadać o tym co robiła w ciągu dnia......lubię te nasze wieczorne pościelowe pogaduchy...:)
...a gdy Kruszynka uśnie napiję się wina...za zdrowie,.......:)
Ściskam Was i Dziękuję Wszystkim, Którzy mnie odwiedzają i zostawiają ślad....:)
Ola ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)


