czwartek, 7 marca 2013

Gołąbki....

....dziś przy życiu trzyma mnie świadomość, że niebawem zjem Mamine gołąbki:):)......!!!!!!!!!!

Słońce wróć!!

cmok w bok!

10 komentarzy:

  1. No no no Mamine gołąbki ??
    Ja też chcę, podziel się ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a proszę jeszcze nam trochę zostało, zapraszam:):)

      Usuń
  2. I to jest dopiero pyszna matywacja:)))
    Słoneczne pozdowienia Olciu, niech te ciepłe promyki gnają do Ciebie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, oj takk:)
      Poprawiły mi one wczoraj nastrój.
      Ściskam!!

      Usuń
  3. Oj Kochana i ja bym zjdała gołąbki z mamy kuchni. Mnie dzis pocieszyła połowa czekolady z orzechami, dobrze że tylko pół, zawsze to mniej kalorii w biodrach zamieszka :)bo druga połowa pocieszała moja drugą połowę.
    Miałam Cię dzisiaj zaprosić na swój drugi blog, trochę wiosennych klimatów pokazać na poprawę nastroju ale sama mnie znalazlaś, co baaardzo mnie ucieszyło. Dzięki Olka! :***
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, czekolada też zawsze pomaga...a w takie smutasowe dni jest wskazana jak najbardziej:)
      Jak się zrobi ciepło, to i ruchu będzie więcej, wtedy te wszystkie czekoladki spalimy:)
      Oj tak, drugi blog mnie urzekł i ta wiosna:)
      a dziś śnieg, ale zaciskam zęby i tłumacze sobie, że to już ostatnie podrygi zimy:)
      Buziaki:**

      Usuń
  4. A moje dziecko bardziej woli gołąbki z Pudliszek niż mamine...czyli moje :(
    Cóż...nie można mieć wszystkiego...;)
    Słonka potrzebuję...tak samo jak Ty...jak go złapię...nie puszczę...spakuję i Ci wyślę...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu...no niestety moje dziecko, też nie tknie upieczonego domowego ciasta a ciastka i czekoladki ze sklepu "gotowce-chemicowce" jak najbardziej...:)
      Musimy się pocieszać, że ta zimo to jeszcze tylko chwilę, a potem już Słońce i trawka zielona:)
      Buziaki!:*
      P.S. jak byś dziś troszkę złapała, to ślij, bo u mnie śnieg właśnie sypie!!:(

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy blog my często z mamą robimy gołąbki buziaki.

    OdpowiedzUsuń