sobota, 17 maja 2014

...maj...

 ...forever...

...jeszcze miesiąc i znów będziemy chodzić brzegiem morza....tym razem boso...

 ....dzięki zachodom słońca prościej dostrzec piękno mijającego dnia...

 ....mimo iż śmierdzi (dla mnie!) niemiłosiernie i tak uwielbiam ten czas gdy jest i cieszy oczy...

....moje pierwsze domowe musli....

...takie śniadania lubię najbardziej...

13 komentarzy:

  1. Pamiętam Wasz Sopot:-) Tak szybko czas leci...:-)) Buziaki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Kochana, nam też szybko ucieka....to zdjęcie z kwietnia:) Buziaki:*

      Usuń
    2. Oj tak Kochana, nam też szybko ucieka....to zdjęcie z kwietnia:) Buziaki:*

      Usuń
  2. też zrobiłam domowe musli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto tego miodu w Twoim Ci zazdroszczę, moje następne też z miodem będzie:)))

      Witaj:)

      Usuń
  3. Jak ten czas leci...szalony!
    Śniadanie bym zjadła, zamiast kolacji na przykład dziś ;)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasik, jak szalony!!!!:)
      Ja też, ale rzodkiewki mi się skończyły i małosolne.... ale jutro zakupię!!!:)
      Ciepłe myśli posyłam!!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, witam i zapraszam zarazem:)
      Zaraz wpadnę z re-wizytą!:)

      Usuń
  5. Fajna ta trójkowa budka! Pozdrawiam cieplutko :*** i dziękuję, że do mnie zaglądasz. :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drui, oj tak i jeszcze w moim ukochanym Sopocie stoi!:))))
      Buziaki posyłam:*
      Zaglądam Kochana, bo tak jak napisalam, zdjęcia Twoje uwielbiam!:)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. W pierwsze chwili nie zwróciłam uwagi, że to Trójkowa budka! Myślałam, że to jakieś brytyjskie ujęcie. ;)))

    OdpowiedzUsuń