piątek, 23 sierpnia 2013

PoDuszKa SoWiA…:)

nie mam weny....więc nie będę się rozpisywać....wybaczcie:(

Jakiś czas temu powstała uszyta sercem poduszka dla mojego Skarba…by sny były radosne, miłe i SPOKOJNE… :)
O mojej „miłości” do minky już nie raz wspominałam tutaj i u Was na blogach…:)

Zielony Minky i sowy Roberta Kauffman’a…





Przepraszam za jakość zdjęć, ale skończyłam ją chwilę przed zaśnięciem Leny i.... pokazałam...., a potem łaskawie mi ją oddała bym w sekundę zrobiła zdjęcia, bo to przecież Jej podusia!!:)

Poduszka stała się ulubioną … w Sopocie już z nami była i we Wrocławiu…i w Kraju Raju.....:)

Nic mnie bardziej nie cieszy jak Jej uśmiech:)

Życzę Wam spokojnego wypoczynku:)

Ola

20 komentarzy:

  1. Śliczna jest - nie dobrze służy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię minky, lubię sowy, wiec taką podusię lubiłabym podwójnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana, Lena też chyba podwójnie ją lubi:)

      Usuń
  3. Fajna podusia, taka tematyczna nasenna :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...tak, Lenka lubi na niej zasypiać:):)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Minky znam i ja. Mam narzutę która obecnie robi za koc, w sam raz na ciepłe wakacyjne noce! Bardzo miłe w uzytkowaniu:))) Lenki podusia bardzo milutka i te sówki:)))), nie dziwie się, że nie chce się z nią rozstawać:)))
    Ucałowania Oleńka:***, jak tam przed przedszkolem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, tak minky, to i na jesień jako dodatek do otulenia ale i na ciplejsze dni zamiast kołdry:)
      ...taki do przytulania!!
      Lenusia bardzo już się nie może doczekać, każdego wieczora pyta czy jutro idzie do przedszkola:)
      Dziś pierwsze zebranie, poznałam Panie nauczycielki, które się będą opiekować Lenki grupą i jestem bardzo pozytywnie nastawiona:):):)

      Usuń
  5. Sama bym taką chciała:-) Śliczna:-) I najważniejsze uszyta przez własną mamę :-) Buziaki Olu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, ja też coraz częściej myślę, że ten mój jasiek, dosyć już zdezelowany i chyba jesienią sama sobie uszyję przytulaka:)
      Buziaki Kochana i zaraz zmykam do Ciebie bo jakieś czekoladowe cudo migmęło mi w między czasie!:))))

      Usuń
  6. Prześliczna!!! <3 Zazwyczaj nie lubię zielonego, ale ta... co tu dużo mówić... wymiata :D I jeszcze te sowy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):)
      Witaj, bardzo się cieszę, że poduszka Ci się spodobała:)
      Witaj u mnie i rozgość się, zaraz zajrzę z re-wizytą;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. dlaczego w Polsce nie produkuje się tak fantazyjnych materiałów... nie rozumiem gdzie leży problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...w polakach ponurakach....
      a tak serio...to nie wiem:)

      Usuń
  8. ten polar jest świetny <3 nie można go nie kochać , poduszeczka wyszła śliczna . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Kropeczko, ja się w nim na zabój zakochałam i jesienią w końcu odpalę znów warsztat!!:)

      Usuń
  9. Sama do takiej chętnie bym się przytuliła :) Ja na dłuższe wyjazdy, bez swojego jaśka też nie ruszam się z domu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, dlatego chyba trzeba uszyć i dla siebie taką milutką wersję jaśka!:)
      Ja też swój często ciągam!:)
      Buziaki Kochana!!!

      Usuń